Wybieranie projektu domu było prawdziwą epopeją. Mogę z ręką na sercu powiedzieć, że przejrzałam cały Internet, a jeżeli chodzi o domy z pełnym pierwszym piętrem, to widziałam wszystkie, jakie istnieją. Od początku wiedzieliśmy, że nie chcemy domu parterowego, z czasem zaś doszliśmy do wniosku, że skoro już budujemy piętro, to nie chcemy rezygnować z powierzchni (i światła!) poprzez skosy na poddaszu użytkowym. Dodatkowo, efektywne i efektowne urządzenie poddasza to również wyzwanie. Zdecydowaliśmy więc, że poszukujemy projektu domu:
- z pełnym pierwszym piętrem,
- garażem jedno lub dwustanowiskowym w bryle domu,
- dodatkowym pokojem na parterze (na gabinet),
- trzema sypialniami i łazienką na piętrze,
- pokojem rekreacyjnym, umieszczonym nad garażem,
- powierzchnią użytkową nie przekraczającą 140 mkw
a także, w związku z wymaganiami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego:
- dachem o kącie nachylenia między 30 a 45 stopni
- całkowitej wysokości budynku nie większej niż 9 metrów
Nie muszę chyba dodawać, że znalezienie takiego projektu graniczyło z cudem? :) I faktycznie byłoby cudem, bo ciągle coś nam nie pasowało: większość domów była dużo za duża (zaczynały się od 200 mkw powierzchni użytkowej w górę), miała zupełnie płaskie dachy lub nie miała (bądź nie pozwalała na wydzielenie) pokoju na gabinet na parterze. Po przeanalizowaniu wielu opcji (m.in. Heliosa z pracowni MG Projekt, E-125 z pracowni e-domy.pl czy Euzebiusza z Archiportalu) zdecydowaliśmy się na projekt Milano II ze Studia Atrium w odbiciu lustrzanym oraz naniesienie kilku poprawek - o tym za chwilę.
Poprawki, które nanosimy, obejmują:
- zwiększenie kąta nachylenia dachu z 22 do 30 stopni,
- zwiększenie garażu, zmianę technologii jego wykonania (na w pełni murowaną),
- wykorzystanie miejsca nad garażem na pokój rekreacyjny,
- powiększenie łazienki na parterze poprzez połączenie go z pomieszczeniem przeznaczonym na kotłownię,
- przeniesienie kotłowni na tyły powiększonego garażu
To zapewne nie koniec zmian, mamy świadomość, że wiele spraw może wyjść w praniu, poza tym wciąż i wciąż się uczymy. Niesamowite jest to, jak wiele dowiedzieliśmy się już na etapie wybierania projektu i dyskutowania go z najbliższymi.
Zmiany w projekcie naniesie architektka - kiedy trafią do mnie na papierze, z pewnością się nimi pochwalę ;)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz